login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

1997-09-30 Forty: DJ Kam

Ha , coż to był za dzień .... O godz. 21.00 było jeszcze mało ludzi, ale z każdą chwilą przybywali nowi.Muzycznie impreza była "w deche" (jak to mówią Amerykanie ). Na początku zagrał DJ Drwal, niestety zdołał on zaledwie lekko rozruszać niemrawe towarzystwo ( Ale Litle fluffy clouds puszczone na 45rpm. nieźle zakręciło w głowach ) . Gdy jednak po nim za konsolą znalazł się DJ KAM z dalekiego wschodu na parkiecie zawrzało. Może było to spowodowane tym, że we wtorki pojawiają się ludzie bardziej preferujący połamane bity, oraz "Jangule" (jak to ładnie zostało nawane w pewnej gazecie ), lub też kilkoma kawałkami z pierwszego albumu The Prodigy, do których chyba skakali prawie wszyscy. DJ KAM zaprezentował nam bardziej HappyHardcorową odmianę Drum'n'bass-ów, ale czym byłem mocno ździwiony nikt nie oponował, a bawiący się na parkiecie dali się ponieść tym jakże rzadko goszczącym u nas rytmom.... Około godziny 24.00 nastąpiła zmiana zarówno DJ-a jak i klimatów muzycznych. Oto po raz kolejny pojawił się w Gdańsku Rob the Ustopable, a wraz z nim zwariowane techniczne dźwięki. Niestety nie dane mi było zostać do końca, więc nie opiszę zakończenia, ale znając Fortowe klimaty był to standardowy koniec w okolicach godziny 2.30 nad ranem...

Allan

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team