login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

1997-10-17 Forty: Resident's Night

Jedna z ostatnich (jak na razie) regularnych imprez w piątki na Fortach (Tak to prawda !!!). Na początku muszę powiedzieć, że obie atrakcje z wtorku pojawiły się i tego dnia. Tym razem jednak jakby dla żartu przy podłączaniu odsłuchu miałem okazję zaciąć się nożem, dzięki czemu przez pewien czas ganiałem z palcem zawiniętym w chusteczkę ( Ależ to śmiesznie wyglądało ). Otwarcie wrót nastąpiło w okolicach godz. 21.00 i w tym momencie zaczęli pojawiać się pierwsi ludzie. Na początku niemrawo rozchodzili się po zakątkach aby usiąść i posączyć piwo, lub kręcili się w okolicach DJ-ki wypatrując kto dzisiaj będzie grał, oraz jaką muzykę. Tym razem można było powiedzieć naprawdę Resident's Night ( Chociaż zabrakło Wiktora ). Obecni byli (jak zwykle zresztą) Drwal, Rough i Rat, a ponadto Dagmara ( ale tylko na chwilę ). Muzycznie było "w deche" ( czyli Cool z ang.:-) ). Na początku pogrywał Rough, ale niestety szczerze mówiąc trochę mi go szkoda było - tak się męczył i świetnie miksował a nikt na parkiet nie chciał wyjść ( Czyżby się już w Trójmieście przejadło Goa ? ) Około godziny 23.00 za konsolę wszedł Drwal pogrywając House-ami, oraz świetnymi Transami... ( Niestety w tym momencie zmuszony byłem wyjść gdyż trzeba było sprawdzić co się dzieje w Kaponierze i Subway-u ) Wrzucę tu więc swoje spostrzerzenia : Kaponiera tego dnia miała imprezę zamkniętą - połowinki ( A dziwnym trafem znalazła tam się wiekszość techników z Gdańska ) na której oprócz House-ów i Garage-y puszczanych z kompaktów przez jakichś nieznanych DJ-ów zagrał również DJ Bury. Natomiast w Subway-u była totalna stypa.... około 10, no może piętnastu, a za konsolą kręcił płyty Viciou. Po tej krótkiej przejażdzce wraz z Rat-em powróciłem na Forty gdzie właśnie nadszedł czas na jego set. Tym razem posiadając już w swojej kolekcji trochę więcej płyt z Acidami Rat zagrał całkiem przyzwoitego seta (jednak jak zwykle miał kilka podknięć). Niestety w wyniku niskiej frekwencji bramkarze stwierdzili o godz. 4.00, że nadeszła czas aby już kończyć. W wyniku czego zabawa została zakończona jakieś 15 minut później. Duża część ludzi z tych co zostali do końca na wieść o tym, że w Kaponierze ma jeszcze trwać impreza wyruszyło w jej kierunku. Niestety po dotarciu pod klub zastali jedynie zamknięte drzwi, i głuchą ciszę ( I tu zakończono chwilę po 4.00 ).

Allan

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team