login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

1997-10-18 Kaponiera: Piąty element

Na wstępie muszę powiedzieć o fatalnych warunkach technicznych. Gdy około 19.00 dotarłem na miejsce sprzęt nie był jeszcze podłączony, a ponadto jeden ze wzmacniaczy na górnym parkiecie miał kilka walniętych elementów, co mogło zaowocować brakiem muzyki u góry. Na szczęście znalazły się narzędzia i nowe części, dzięki czemu mogłem zabawić się w małego majsterkowicza i w ciągu pięciu minut zmontowałem całość sprzętu tak aby działała.... Gdy ok. godz. 20.00 wyszedłem z Kaponiery do kina ( Na Fifth Element ) już na dworzu zaczęły pojawiać się sporadycznie pewne osoby wyczekujące z niecierpliwością godziny otwarcia. Niestety zmuszone były jeszcze troooochę poczekać. Niestety seans trochę mi się przedłużył ( Zlądowałem w pubie U Aktorów ) i z powrotem w środku zawitałem dopiero w okolicach godziny 1.00 rano. Trochę prawdopodobnie straciłem z imprezki, ale poratowali mnie DJ-e, którzy zdali mi relację z dotychczasowych wydarzeń. Niestety nie pamiętam dokładnej kolejności więc wymienię tylko grających DJ-ów, a byli to : Drwal ( Jak zwykle promujący co mu w ręce wpandie z nowych pozycji ) , Bury ( ze swoimi niby elektro , ale dla mnie liczą się jego Detroit-owe kawałki ) , Rat ( Aciiiiiid , i to zakręcony; w końcu i jemu przejadło się Goa ), Fresh ( Z takzwanym Umca, Umca - czyli Techno z zachodniej strony Odry ), w ChillOut'cie grano z kompaktów wszelaką muzykę, chociaż z tego co pamiętam przewijały się tam głównie Drum'n'bass-y, a puszczał to chyba niejaki Pirania ( Choć nie dam głowy ). Natomiast w pewnym momencie na dole zagrał niejaki Wołgas ( osobnik niektórym ludziom dość znany ), niestety najwyraźniej nie miał ostatnimi czasy zbyt dużej styczności z mikserem, co dało znać o sobie ( chyba mu się Fadery pokręciły i kombinował z nie tymi co trzeba ). Trzeba mu jednak przyznać, że materiał miał całkiem niezłym, tylko od strony technicznej wypadł fatalnie. Zabawa trwała do godziny ( oj żebym tu się nie pomylił ) miej więcej 5.00, ja sam natomiast uciekłem dopiero o godz. 6.00 wraz z bandą psychopatów :-) czyli DJ-ami.
PS. Wielkie sorry za tak wybiórczą relację. Jeśli jest ktoś kto może ją uzupełnić niech się z nami skontaktuje.

Allan

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team