login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

1998-02-14 Kaponiera: Walentynki

Trochę przemęczony po uprzedniej nocy w Sfinksie, sobocie spędzonej na graniu w Magica + jeszcze imprezce rodzinnej udałem się do Kapcia z lekką nieśmiałością. Ale jak tu nie pójść na Walentynki! Wpadam do środka gdzieś koło 21.30 a tu już niezły tłok. Wpadam na dół posłuchać Drwala i wypić przysłowiowe piwko (picie szło mi z oporami:-)) i zacząłem się rozglądać po ludziach. Coś mi tu nie gra - pełno młodzieży takiej co to na dyskoteki chodzi: dresy, sweterki wpuszczone w spodnie, blee. Dobrze, że przynajmniej było się z czego pośmiać :-) Za konsoletą zasiadł a właściwie zastał Ro.s. i zagrał dużo lepiej niż w Sfinksie poprzedniej nocy. Trochę poskakałem, ale kondycja już nie ta, dodatkowo kontuzja kolana (owoc wyprawy do Łodzi) nie pozwoliły na specjalne zaangażowanie się, czego żałuję. W tym czasie u góry pogrywał m.in. Atan, ale niewiele osób się tam bawiło - za to na dole było sporo. Parę rzeczy sprawiło, że już o drugiej uciekałem i znowu mogę tylko dodać, że żałuję, bo nareszcie pojawił się Wiktor i niestety nie doczekałem się jego setu :-(( Props: Karolina za obecność, IC-e za przyniesione mleko, dj-e za muzyczkę. Slops: dresiarze za obecność i wkręcanie doła (nie mi, ale...). Uwaga moja. Jest coś takiego w Kaponierze, że eventy są bardzo nierówne. Zdarzają się rzeczy odlotowe i pełzające. Jednej nocy bawisz się świetnie, by następnej popaść w marazm. Nie wiem co jest, ale trochę mnie to wkurza. bo zdarza się, że są świetni dj, zajebista muzyka a ja się nie bawię, bo klimat jest do dupy. Na szczęście częściej jest dobrze, ale cały czas nie mogę pojąć dlaczego niektóre imprezki są fatalne (czy ja jestem już tak zblazowany?). Rozumiem też organizatorów dlaczego wpuszczają dresiarzy - nie czarujmy się, ktoś kasę w barach musi robić, żeby istnienie klubu miało sens ekonomiczny - szkoda tylko, że to zraża technicznych (jak to miało miejsce na nowych Fortach). Może trzeba by było jakieś nowe działania marketingowe uskutecznić, bo miejsce ma straszny potencjał, który jest nie do końca wykorzystany. Trochę to bełkot, ale chyba zrozumiały.

Michael

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team