login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

1998-02-28 Sfinks: DJ Diesel z TMM

W tym samym dniu do wyboru była jeszcze imprezka w Kapciu, ale acidowa, a jakoś mnie to ostatnio nie kręci. Tak więc grupką wybraliśmy się do Sfinksa. Ludzi na szczęście nie było tak dużo jak 2 tygodnie temu i każdy mógł na parkiecie miejsce sobie przyjemne do banglania znaleźć (bo przecież o to chodzi w tym interesie). Gościem był DJ Diesel (RMF Kraków) grający szeroko pojęty house. Grał dość długo, a jego set zmieniał parę razy charakter nie trzymając się jednej stylistyki. Raz bylo miękko, raz twardo, inym znowu razem z kolumn dobywały się miłe dla ucha (i ciała) dźwięki saksofonu i trąbki (takie klimaty nieco jazzujące). Z techniką było różnie: parę skuch, nic specjalnie rewelacyjnego, ale ogólnie poprawna praca rąk. Za to bardzo spodobał mi się dobór materiału - Diesel jakoś tak nakręcał klimat, że miałem poważne problemy z zejściem z parkietu (choć to nie była tylko wina muzyki :-)). Ciekawe jak wyglądałby jego set trwający tak powiedzmy z 8 godzin - mogłoby być nieźle. Air pogrywał też przez dobrą chwilę. Początkowo strasznie mocnym bitem zaatakował i siedząc chwilę na balkonie (w stanie łagodnej katatonii) czułem niezłe wibracje. Szczerze, to czegoś mi brakowało w jego secie. Może dobór materiału nie był taki jakbym sobie tego życzył, może nie byłem w klimacie do cięższej muzy - nie wiem. Na szczęście jak zwykle nie zawiódł mnie w jednym - G A R A G E. Klasyczny Byron Stingily i parę znanych kawałków puszczonych gdzieś tak między 5 a 6 spowodowały znaczny skok ciśnienia - taaaa, to lubimy, to wyuzdanie ruchów :-)) A tak poza tym, to jak zwykle nie miałem czasu na zabawę w chiil-oucie, bo jakoś główny parkiet mnie bardziej ciągnie. Z różności zaobserwowanych przeze mnie na ostatnich imprezkach (szczególnie w Sfinksie) - Speeed-Garage jest już tak (niestety) popularny, że każdy musi puścić chociaż jeden, dwa numery. Śmieszy mnie to niezmiernie, bo ludki traktują to jako straszną nowość. No cóż, właśnie wyszedł składak "Speed Garage, classics vol.I" - następna muza nam zdycha :-((. Ciekawe, czy scenariusz będzie podobny do sceny d'n'b. Wychodzi na to, że czas zacząć szukać czegoś nowego, co przez jeszcze jakiś czas oprze się zabiegom komercyjnym.
Props: Diesel
Slops: myself

Michael

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team