login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

1998-03-21 Maroco: Pierwszy dzień wiosny cd.

Była okazja zabrać się z djami (Rough i Drwal) jadącymi z Kapcia, więc wybraliśmy sie na naszą pierwszą imprezkę w Maroco. Zajechaliśmy do środka gdzieś tak o 1.30. Szatnia zawalona ciuchami, potwierdzenie się z listy i wpadamy do środka. Nie bawiliśmy się długo, może ze dwie godziny, bo wcześniej chcieliśmy do domu trafić (poranne wstawanie w niedzielę jest wyjątkowo fatalne). Na głównym parkiecie zagrywał szybkie i melodyjne goa dj Elf(ik). Ludzi na parkiecie sporo i mimo zabójczego tempa wielu podskakuje. W chill-out też sporo ludków słuchających jakiś smętnych live-act'ów. Po może pół godzinie w chill-out Drwal podaje troche smętów dla znużonych istot zalegających pod ścianami chill-out'u. Z kolei na main floor wchodzi Rough po to, żeby po jednym czy dwom kawałkom zmienić klimat na ciężkie detroit. Bawię się do tej muzy całkiem nieźle, ale po chwili Allan podchodzi i mówi czas na nas. Znużony, ale zadowolony z życia i imprezki oddalam się. Ludzi było sporo, więcej niż ostatnio przychodzi do Kaponiery, klimat bardzo swojski, bo sporo starych znajomych z Megaquestu i Sfinksa. Właściwie imprezka w starym stylu.
Props: ludzie za klimacik
Slops: a po co

Michael

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team