login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

1998-12-31 Lipce: Sylwester na Lipcach

Po spotkaniu sie na dworcu z Chłodnym, jego panienka, Lothairem, Colim itd. wyruszylismy autobusem na Lipce. Po dotarciu okazalo sie ze klub jest to po prostu duzy dom. Na poczatku mialem mieszane uczucia co do miejsca i do ilosci gosci ( ok. 200 ) ale jak sie pozniej okazalo bezpodstawne. Miejsce wymarzone do takich imprez. Na patrerze miesci sie pierwsza sala i barek w ktorym mozna bylo zamowic nawet hamburgery i hot dogi !!! Dekoracje znane z Kaponiery tzn. kolotowe nitki pod sufitem i najrozniejsze malowidla swiecace w UV na scianach. Druga sala miescila sie w piwnicy :) Przypominala sale z teledysku The Prodigy "No Good start the dance" czyli surowe sciany jak w kotlowni osiedlowej i do tego stroboskop. Totalny czad. Trzecia sala byla na pietrze i byl to po prostu nie za duzy pokoj. Zadomowil sie tam dj Sneak ze swoja brygada i ambientami. Na parterze lecial caly czas trans znany z Kaponiery czyli bardzo dobry. Na dole do polnocy lecialo prawie wszystko poczawszy od spid garazy poprzez drum'n'bass a skonczywszy na transie. Po polnocy zostal juz tylko trance. O polnocy wiekszosc poszla na pobliska gorke z ktorej bylo widac caly Gdansk i fajerwerki ktorych w tym roku bylo jakos niewiele. Ludzie ktorzy przyszli tez nie wygladali za ciekawie. Polowa byla w dresach i garniturach ale cieniasy wymiekli bardzo szybko i zostali na parkiecie stali bywalcy czyli dawne Forty i Sfinks :)))) Do domu zmylem sie ok. 6:30 Tak wiec impreze uwazam za bardzo dobra. Na plusy zasluguje miejsce, wedlug mnie wspaniale, barek z mozliwoscia zjedzenia czegos cieplego. Minusy to dresy i trance na obydwu salach po polnocy.

Struś

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team