login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

1999-01-22 Siouxie Tower: Siouxie Tower

Tak wiec nie wiedzac, czy kogokolwiek zastane udalem sie na dworzec docierajac na mniejscoe o 20.45 i czekajac na jaks zagubiona owieczke. Jak sie okazala pierwsza taka byl Mario, ktory stawil sie na miejsce niewiel pozniej niz ja. Potem osob przybywalo ... pojawil sie nikodem, ktory i tak poszedl do domu, maly adas (ten natomiast udal sie z nami). Po chwili pojawili sie Karolina (ktora jak zwykle przywitala mnie serdecznym usciskiem - heh ... fajny ma plecaczek Karolina), Michael i Gimli. Acha ... zaraz po pojawieniu sie Maria pojawil sie takze Grzesiek. Po zakupieniu zestawu imprezowego na dworcowym sklepie i zaoptrzeniu sie w bilety wycieczkowe w kasie PKP udalismy sie na peron, gdzie jusz w tym skladzie zajelismy przedzial. Po doatrciu na miejsce przeznaczenia weszlismy do wierzy by nabrac troszke cisnienia. Na miejscu spotkalismy Sajgona. Na samej gorze grel drwal i to calkiem calkiem polamanie. Po okresie aklimatyzacyjnym zgodnym ruchem udalismy sie do przybrzeznej zajezdni pociagow, by tam w spokoju skonsumowac cos nie cos ;-) Miachael i Karolina po tej operacji znikneli zaraz w przepastnym wejsciu do krainy dzwieku, natomiast mario, grzesiek i ja (gimli dostal kataru jusz w pociagu) zostalismy na zewnatrz gadaja o bzdetach i wedruja wzdluz torow prawie do nastepnej stacji w brzeznie. Potem powrot i znowu wycieczka tym razem do stacji CPN, gdzie zakupilismy plyn. Wracajac zniknalem we wierzy, dowiadujac sie m.in. ze zejscie drazka bylo zajebiste (ponoc strasznie swietne wg relacji karoliny) a na dole lecial w tym czasie miks cassiusa i stardusta i czegos jeszcze ... szkoda, ze mnie ominelo. Mario i grzesiek chodzili jeszcze po torach do 3 czasu jusz letniego. W srodku jak sie okazalo na dole lecialy fajne halasy. Nie wiem kto gral, ale bylo fajnie. Po jakims czasie przenieslismy sie na gore gdzie lecialy "bardzo skoczne acidy" jak powiedzial Gimli. Po chwilowym poskakaniu zszedlem na dol, bowiem na gorze zagoscil minimal. Na dole na tomiast zagoscil hard house czasami z elementami transu, a czasami z elementami RAVE ;-)) Fajnie bylo, tylko troszke za duzo loodzi na dole :-(
Acha ... jest nowy sound sustem - 2 razy glosniejszy od oprzedniego - bardzo ladnie sie spisuje na gorze. Na bar owocowy jak zwykle sie nie zalapalem :-( Z imprezy zwinelismy sie o 6 czasu letniego (czyli po przestawieniu zegarkow). My czyli miario, grzesiek i ja. Miachael i Karolina uciekli pierwsza kolejka. Ic-e natomiast wcale sie nie pojawil :-(( Ciekawe co sie mu stalo ????
Ocena: mila imprezka, jak dla mnie fajna, bo nie bylem z miecha chyba na zadnej ;-)
Props: Karolina i miusic
Slops: Koks biegajacy bez podkoszulki po kazdym pietrze gdzie sie znajdowalem.

Chłodny

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team