login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2000-07-29 Squoty: Gdzieś w Londynie

sobota 29.07.2000 g. 22.20 (numer ogolny ze wszystkimi imprezami oczywiscie na maxa zajety, trzeba dzwonic na osobny - tylko Underground Sound/Twisted soundsystems) '.....welcome to the new Underground Sound free party line. As most of you already know Underground Sound will only run parties once a month. Our last party was last weekend so work it out. Anyway , tonight is Twisted, Rest...ness ...., Mayf...., ...... and Stinky Pink, and they are at St. Paul's Street off Worship Street. That is in Bishop's Gate EC2. Nearest train Station is Old Street. See you there, yeah yeah.....'
Poszukiwania ulicy w A-Z'ce zajely troche dluzej niz powinny gdyz podana informacja zawierala blad - byla to ulica Paul's St. - na szczescie dosc blisko , kawaleczek od Liverpool St. Station. Na miejsce dotarlismy pare minut po polnocy , sound systemy dopiero sie rozkladaly , muzyki jeszcze nie bylo , wjazd klasycznie po 3 (i tak samo klasycznie opuszczony do 5 za dwoch :). Browar 1.5 puszka. Budynek taki sobie , 2 duze sale (kazda wielkosci Kwadratowej) malo zakamarkow , kibli brak - wiec trzeba bylo szukac odpowiednich miejsc :) , 2 bary z czego bar w sali w piwnicy calkiem profesjonalny - odwrocone butelki z wodkami do drinkow - jednak mimo wszystko w wersji przenosnej. Juz w trakcie imprezy zauwazylismy ze butelki sa ladnie zroszone - po dotknieciu okazalo sie jednak ze to nie chlodek tylko cieply pot unoszacy sie w sali. Sala na parterze byla jeszcze gorsza - po paru godzinach unosil sie straszny odor rzygow - w sumie mozna sie bylo przyzwyczaic :) schody byly tak sliskie ze mozna bylo latwo zjechac na plecach. Liczebnosc publiki - o 0.30 ok. 50 osob , o 1.30 bylo juz pelno - dolna sala ok. 400 osob , gorna ok. 300, schody i przejscie 150 (w tym 50 to dilerzy) na zewnatrz ok. 150 osob oraz w roznych miejscach kilka psow sie krecilo (1 rotweiler, byl tez taki maly co sie zlal na srodku sali w piwnicy wlascicielce obok dloni ktora sie podpierala :)) . Byli wlosi, polacy brazylijczycy, po drodze spotkalismy kolesia z RPA , zolci oczywiscie i pewnie pelno innych nacji. Muzyka niestety niurozmaicona - brakowalo D'n'B , obie sale graly techno, acid itp (piszac to w niedziele wieczorem jeszcze mi dzwoni w uszach :) W koncu zobaczylem ten klasyczny obrazek , prawie ze na srodku gornej sali lezy plackiem koles , ludzie tancza obok , przechodza , 'nie przeszkadzaja' mu.
Na schodach dilerzy (jak zwykle na maxa nachalni) wrzeszcza swoje Teksty : pills !!! amfetamine !!!! weed !!!!! ketamine !!!! - podobno drogo tego wieczora (So I was told :)))) . Zabawne jak zmieniala sie ich mina gdy ludzie zartowali sobie z nich i przechodzac tez krzyczeli pills amfetamine itp. - zaczynali rozgladac sie wkolo niepewnie i ze zdziwieniem :)
ok. 2.30 podczas naszej przerwy w celu zaczerpmiecia powietrza (w gornej sali byly tylko opary rzygow) zawitala pod budynek policja - 3 wozy , wszyscy szybciutko wskoczyli do srodka , zamknieto drzwi (policja chyba i tak nie miala zamiaru wchodzic, choc potem poszla plotka ze sa wewnatrz - ja nie widzialem) .Sciszono muzyke na gorze, ale po kilkunastu minutach bylo juz znowu glosno. Powrot do domu raczej wczesnie po 4 rano (jeszcze godzina jazdy nocnymi autobusami nas czekala) , ludzie caly czas przychodzili , mysle ze impreza mogla potrwac do poznego popoludnia w niedziele (jako ze czesto sie tak dzieje)
Ogolnie impreza bardzo fajna ale nie najwyzszych lotow - brak d'n'b i lokal slaby - jak jest pelno malych pokoikow mozna sie gdzies porozlazic i w ogole...Ogolny rozpierdolnik i syf ale zadnego balaganu czy chaosu organizacyjnego.
Wasz Wujek Kropa Z Podrozy...

Kropa

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team