login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2000-11-11 Sfinks: Nocna Jazda II

Święto państwowe - zawsze to jakaś okazja :), chociaż akurat włodarze Sfinksa zbytnio się nie przejmują takimi rzeczami. Właściwie nie miałem jechać, ale od rana zacząłem budować w sobie malutki zbiorniczek ciśnieniowy. Jego pojemność była niewielka i niezmienna, a ciśnienie powoli, acz nieustannie narastało. Nie było to ciśnienie na Sfinksa, nie było to ciśnienie na Sopot, było to ciśnienie na IMPREZĘ. Imprezę? No dobrze, skłamałem - miałem ochotę pooglądać zgrabne poruszające się rytmicznie ciała (kobiecie, żeby nie było wątpliwości) - muzyka miała tu niewiele do gadania. Decyzja w końcu zapadła - jadę na imprę do Sfinksa.
Muzycznie zaskoczyły mnie następujące sytuacje:

  • Set DJ Drwala, który rozkręcił tłum (a ludzi było sporo, do 4 rano nie było gdzie szpilki włożyć) i grał progresywny house do północy. Dawno nie widziałem Jarka tak rozbawionego, tak dobrze bawiącego się wraz z tłumem na parkiecie - to był najlepszy set tej nocy.
  • Set jakiegoś młodego kolesia, który puszczał po DJ $ (swoją drogą ten facet kładzie te same płyty od 6 lat i nadal ich nie potrafi zgrywaćJ) - niestety nie pamiętam jego ksywki. W każdym razie rozłożył mnie wsamplowanym tekstem Normana ("right here, right now"). Nie byłby to szok, gdyby nie fakt, że włożył to w ograny do bólu numer Armanda "You don't know me" - ot, takie odświeżenie.
  • Set znowu kogoś, kogo kojarzę tylko z widzenia nad ranem na fontannie - konkretna jazda drumowa - ludziki skakały aż miło.
  • Bawiąc się w Sfinksie trzeba pamiętać o tym, że większa część ludzi obecnych w klubie (tym razem wyjątkowo dużo jak już wspomniałem) to stali bywalcy. Czasem może denerwować istnienie jakby kółka wzajemnej adoracji. Ale jak już się wczujesz w sytuację zabawa jest przednia. Imprezowałem do 9:40, kiedy to wyłączyli muzę i w dość dobrym nastroju udałem się na zajebkę do kolesia.
    Props: Mikan aka Jumper (wszystkiego najlepszego znowu) + jego "siostra" + DJ Drwal
    Slops: DJ $, paru buraków niepotrzebnych w tym miejscu

    Michael

    Powrót do relacji
    Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team