login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2000-11-18 Sfinks: Tripolis Mix III

1. Mało ludzi, chociaż w okolicach 01-04 dosyć pełno w fontannie
2. Duża sala - zaczęły chyba Szybkie Banany - nie wiem , przyszedłem ok.22. Grał już Wieloryb - żaden z 3-ki nie był podobny do Blue. Jakieś animacje rzucane na ścianę - całkiem fajne, 2 kolesi stało przy swoich kwadratowych pudełeczkach i kręcili pokrętłami , natomiast trzeci jakoś tak bokiem do sali (może oglądał te animacje na ekranie) nawalał w gitarę basową. Muza: jakieś takie łamańce, powiedzmy o rytmie d'n'b ale brzmiało to dosyć surowo. Szkoda ze utwory nie były łączone ze sobą. Niestety całość nie mogła jakoś poderwać większej ilości ludzi do żwawszego tańca - nie mogłem chwycić jakiejś bardziej przebojowej linii melodycznej chociaż ogólnie spodobało mi się że Wieloryb tak teraz gra (chociaż z drugiej strony to aż tak dużo ich wcześniejszych nagrań nie słyszałem). Potem chyba Paulus nawijał i nawijał coś przez mikrofon, potem była Paralaksa: jeden kolo przy klawiszach, drugi (najwyraźniej szefunio grupy) przy 17''-ce i czymś jeszcze (pewnie myszce ;-) i trzeci basista - ktoś mówił ze to młody Mazzol (miał być - przyp. chochlik sieciowy) ale przecież i tak ich nie znam... Zagrali w 2 częściach: 1. bardzo fajna tylko czemu momentami zajeżdżała na maxa Autechre'ami - anyway, bardzo miłe dla ucha, no i całość zgrana w jeden mix, potem grali jakieś szybkie stukańce ale czy to były jakieś transy czy mocniejsze hausy to nie wiem bo już powoli przenosiłem się ciałem i duchem do fontanny, a tam....3. Fontanna: Zaczął koleś którego pierwszy raz widziałem przed Nosowska, potem jakiś kompaktowiec, potem 2-gi kompaktowiec a potem poszedłem ale chyba 4go nie było. Ogólnie to musze powiedzieć ze zauważyłem ostatnio w sfinksie tendencje do grania łamańców no powiedzmy jak ten kawałek chyba Wiseguys z reklamy chyba piwa i trochę nu skool breakz'owo (super!) co na dłuższa metę jest trochę męczące bo i nu skool breakzy mogą być zajebiste ale z prostszym rytmem. Pierwszy DJ (sorry nie znam pseudonimów scenicznych) grał podobnie jak przed Nosowska - swoje łamańce które były OK, ale nie tyle godzin. Drugi, który po nim wszedł grał na zmianę łamańce (wtedy drzemałem) z hausidłami (wtedy tańczyłem) i już było lepiej (tzn. prościej ;-). Natomiast trzeci wyjechał z taka dawką 'brazyli itp.' że już nie miałem sił i poszedłem o 4.30 do domu. Na dużej sali podobno do końca grały zespoły a jak skończyły to już chyba nic więcej nie grało. Aha, jak byłem w fontannie, grał zespól Paulusa (heh, rozsiadł się na jakimś śmiesznym krześle i jak organista w kościele wyglądał) - chyba bo widziałem tylko fragmenciki). W paru kawałkach śpiewała jakaś babka. Na koniec miała zagrać Multiwitamina. To chyba tyle, jak ktoś ma odmienne spostrzeżenia to proszę się podzielić - wypracujemy kompromisowe.
PS. Właśnie słyszę w radio numer 'lady' modjo, ale nie wiem czy to taki Wolny remiks 'balladowy' czy po prostu ktoś kiedyś ten numer już nagrał...

Kropa

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team