login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2001-01-06 Kaponiera: W Witrynach Odbicia - uzupełnienie

no to teraz małe uzupelnienie :))
bedzie krytycznie.. hehehe :))
ale Chłodny i tak to umieści - bo cenzure mamy w dupie :)
ale do rzeczy...

Dj Deszczu StrugiW Witrynach Odbicia (tutaj mały wstęp dla nie hiphopowców) to dwóch kolesi z Zip Squadu: Sokół i Jędker. Of koz, oprócz nich na płycie jest kilku innych gosci (m.in. Wlodi i Pele z Molesty - Ewenementu) oraz Dj Deszczu Strugi (Polfader, 3H - Warszawski Deszcz) w całości odpowiedzialny za skretch. Sorry, że tak bez nazwisk, ale na vinylu nie ma rozpisku kto z kimi gdzie kiedy, czego nie rozumiem, bo jest tam wiele wiecej miejsca niż na okładce CD. Chyba dlatego ze w Polsce LP traktowane są bardzo po macoszemu, ale to historia na odrębny artykuł.
Na szczęście kolesie nie nawijają o ziomkach, jaraniu, brownie.. itp.. jest konkretniej.. rzeczowo.. o czymśs :)) Poza tym głos Sokoła jest bardzo charakterystyczny... taki.. hmm.. ciężki.. i słucha się go z nie mała przyjemnością. Tym bardziej, że to co mówi ma sens, jest przemyślane. Po prostu sensowne :))
A i ciekawostka... WWO w pierwsze kilka dni od wydania płyty sprzedał tyle samo, co FunkyFilon po kilku miesiącach intensywnej promocji w supermarketach :)) no comment.. ludzi się nie oszuka a prawdziwy hiphop sprzedaje się sam :)))
Poza WWO w Kapciu można było zobaczyc DeLuxe - czyli ziomków z Wrzeszcza (Gdańsk - Wrzeszcz) - z jedynym (czyli najlepszym) 3miejskim skreczerem ;) - Centem. Chlopaki niedawno (tzn w wakacje) wydały tzw. nielegal rozprowadzany w niektórych sklepach muzycznych. No i w sumie tyle o nich wiem.
Last but not least to gdyńska Analogia. Nie znam kolesi.. wiem ze jeden z nich to ErDeWu, czyli koles rymujący w drum'n'bassowym projekcie SabiaKru i to ten od human beatbox, wspomniane przez Chłodnego. Aczkolwiek niekoniecznie, bo był jeszcze jeden koles od beatboxuf (dużo gorszy od ErDeWu) nazywał się chyba Kwas ;))
Poza tym było jeszcze coś, ale nie pomnę, nie widziałem.

To tyle tytułem wstępu i wprowadzenia...

Impreza zaczęła się podobno o 21, czyli 22 była najlepszą porą aby tam zlądować :)
W sumie bardziej nas (czyli wspomniane dzeboraja kru:: i mnie) ciągnęly tam rzeczone drumsy i breaki, ale o tym na końcu.
No więc hip-hop. Jak uiściliśmy opłatę wjzadową to na dole kończyła wspomniana Analogia...
Później występ miał Gdański DeLuxe.. cóż mogę powiedzieć.. jak byłem na jednym z pierwszych koncertów tego sqadu po wydaniu płytki (w Sopockim Enzymie na początku wakacji) to w sumie było baaaardzo podobnie. Nie będę się wypowiadał na temat textów, bo znam je pobieżnie, ale chociaż Cent dał popisik zgrytów z vinylowej płyty.
Później już tylko gwiazda.. czyli WWO.
Najważanijeszą rzeczą jest to, że podkłady WWO nie 'szły' z kompa lub CD-Audio - jak ma to miejsce w przypadku wspomnianych 3miejskich kapel a także gwiazd PL sceny hiphop czyli Fisza, Kalibra i do niedawna Gramatika czy Ewenementu.
Koncern dla którego WWO nagrywa (BMG) wydał im całe 500 szt LP gdzie jest 20 minutowych miniaturek do zapętlania przez DJ na koncercie. Co z gracją czynił Deszczu.
Czyli - prosze Pań i Panów - pierwsza poważna, profesjonalna i prawdziwa kapela hiphopowa..
Winyl, rowki, igła, rymy... czyli tak jak powinno być :))

DJ Deszczu Strugi i Radziu jako Beat BoxNa koniec koncertu miły akcent.. wysiłki ErDeWu w doskonaleniu beatboxu zostały docenione (rację ma Chłodny, że jeszcze mu daleko do Keli, a równie daleko jest każdemu rodzimemu dj do skratch perverts, skąd ów Kela się wywodzi).
No więc odbył się show na 2 MC (Jędker i Sokół), human beatbox (ErDeWu) i skratch (DJ Deszczu Strugi).
Całkiem niezła sztuczka jak na nasze krajowe warunki.
Potem poszło typowe hiphopowe after-koncert-party, czyli dj kręcili płytami (w kolejności Deszcu Cent, a potem już mnie nie było).

Teraz góra. Podobno miały być breakbeaty i drumsy. Na początek powitało nas Asian Dub Foundation (co od bidy można nazwać breakbeatem i jest rytmem połamanym - tak porządanym przez nas tamtego wieczoru). Aczkolwiek dj szybko przeszedł w jakies dziwne kilmaty housujące, na nowym FatboySlimie kończąc. Z przerwami na dwie awarie sounsystemu i lekkie uszkodzenie mixera. Żenada !!!!
Poczułem się jak nieszanowany klient, przychodzę powiem na breakbeaty (zgodnie z obietnicą z plakatów) a zastaję imprezkę housową na dość marnym poziomie :((
Podobno od 01:00 było nieco drumsów, ale 3 godziny w zimnie i przy średnio fascynującej muzyce to za długo. Wybór padł na spatif gdzie house był chociaż zmixowany, i było ciepło.
W sumie górny parkiet z założenia był przez organizatorów był potraktowany po macoszemu. Nie rozumiem dlaczego, skoro - późno, bo późno - ale w Polsce ta muzyka nieco odżywa.

Poza tym, na samej imprezie, nie zależnie od parkietu na którym się znajdowałem, czułem się jak stary pierdziel, w gronie wyzwolonych 16 latków, taka bowiem była średnia wieku...
Tutaj akurat nie można mieć nic do organizatorów, bo wiadome jest że na taką imprezę przyjdą dzieciaki (nawet na wspomnianym The Russian Percussion Group w Sfinksie średnia wieku spadła dość mocno - na szczęście nie do 16 lat). To będzie raczej biadolenia nad młodym pokoleniem.. rozumiem że rodzice pozwolili iść na imprezke z idolami, których płyt dziecko słucha, ale to nie powód aby się nawalić, zjarać lub cokolwiek innego i zalegać o godzinie 22 na schodach w pozycji rasowego zjazdowca. Koleja żenada !!! :((
Ja rozumiem że używki są dla ludzi, ale UMIAR !!!
hehe.. no to wyszedłem na totalnego pierdziela :))

W sumie.. impreza średnio udana.. spodziewałem sie dużo lepiej.. hmm.. czasem trzeba się zawieść.
tylko górny parkiet mnie mocno zawiódł.
Na pocieszenie:
- dla fanów - niedługo będzie tu kilka fotek - jak wyjdą.
- dla turntablistów (to się tak odmienia ;>) będzie video z tego koncertu (a moze nawet dwa) m.in. z nakręconymi wyczynami Centa i Deszczu Strugi - bedzie z czego się pouczyć. Ale niestey nie prędko :((

uzupełnienie nie wyszło wcałe takie małe :))
hough

Marchewa

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team