login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2001-02-27 Sfinks: Damski Śledzik

Jak co roku, w ostatni dzień karnawału, my - meżczyźni - mamy możliwość dokonania niczym brzydkie kaczątko przemiany w płeć pękną. Tak więc po dokonaniu odpowiednich zabiegów upiększających i przewróceniu szaf naszych dziewczyn, koleżanek, mam i babć w poszukiwaniu tej jedynej kreacji nadającej się do założenia na nasze opasłe cielska udaliśmy się w kierunku domu zdrojowego by dać uciechę kobietom i podbudować ich morale naszymi szkaradnymi twarzami :)
Niestety w tym roku pewnemu panu na bramce coś odbiło i nie chciał wpuścić mego kumpla bo "był za mało sexy" cokolwiek miałoby to znaczyć. Był nieubłagany, a cenę jaką zaproponował za wejście (20 zeta) wyśmialiśmy, bo nie po to zakładaliśmy kiecki i malowaliśmy twarze przedziwnymi substancjami. Tak więc zostałem sam, by dokończyć reportarzu, a znajomy ze smutną miną powędrował do domu. (Panie starszy, troszkę pan przegiął !).
Po odstaniu swojego w kolejce do szatni udałem się na rekonesans, który dość szybko skończył się. Tuż za salą główną, w pomieszczeniu prowadzącym do fontanny, zastałem tłum ludzi próbujących przebić się do ostatniego pomieszczenia gdzie jakiś dj zapuszczał house'y. Zrobiłem w tył zwrot i znalazłem warpicę, karotkę, mikankę i pitmenkę plotkujące z zakrętką, więc się przyłączyłem do babskiego gadania o ciuszkach :)
Babskie ciuszki do czegoś zobowiązywały, więc przez dłuższą część wieczoru plotkowałem ze spotkanymi 'kobietami' i kobietami, a muzyczka najpierw nas dołowała (godzinny koncert zespołu "Kobiety") by potem nas rozweselić (2stepy w wykonaniu dj'a - kobiety którego nie udało mi się rozpoznać z powodu zbyt daleko posuniętego makijarzu). W między czasie natknąłem się na zakonnicę w pończochach (nogi mogła jednak ogolić :)) i pielęgniarkę, która swoją 2 litrową strzykawką wprowadzała wszystkich w stan ekstazy wstrzykując porcję morfiny :P. W czasie wycieczek po klubie można było natknąc się też na Pipi Lantsrum, Anię z Zielonego Wzgórza, jak i wiele gorzej rozpoznawalnych dziewcząt w przedziwnych ciuszkach.
Po pewnym czasie za djką pojawiła się kobieta, która swym zachowaniem i muzyką przypominała dokonania pewnego pana. Po dłuższej analizie osoby stwierdziłem, iż był to Elwis. Nie jestem pewnien, ale chyba zauważyłem pewną poprawę w zgrywaniu i doborze materiału, chociaż równie dobrze mogłem się przesłyszeć :).
Mój pobyt dobiegł końca wraz z wybiciem 02:30, gdy to w ogromnym szczęściu przemieniłem się na powrót w brzydkiego osobnika o ksywce Chlodny, wrzuciłem grzejącą mnie do przesady i ściskającą w klacie suknię do plecaka i udałem się ciemność nocy i odchłanię snu. Impreza trwała dalej ... któż to wie do której ....

Chlodny

Powrót do relacji

Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team