login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2001-09-15 Pomarańczarnia: Nie ma lekko

No właśnie – nie ma lekko. Szczególnie jeżeli chodzi o zaspokajanie moich oczekiwań występując w roli gwiazdy. Pewnie właśnie tak nielekko mieli Electric Rude Boyz występując 15.09 w Pomarańczarni. Nie ma lekko gdy trzeba się dopasować do wyidealizowanego przez media wizerunku gwiazdy – przynajmniej na naszym małym polskim rynku.
Electric Rude Boy występowali jednak od 24, a wcześniej w klubie coś się działo – więc po kolei. O 22 Preemo próbował jump-upowem klimatem rozgrzać publikę zgromadzoną w środku w ilości kilku osób. Poza delikatnym tupaniem nóżką ludzie ani myśleli się ruszać. Jako remedy na zaistniałą sytuację miało być jeszcze cięższe, techsteppowe kawałki. Niestety także bez rezultatu.
Po godzince, czyli o 23, Preema zmieniłem j, więc tradycyjnie oszczędzę komentarza. Nadmienię jedynie ze ludziki zaczęły się pląsać.
O północy miało nastąpić główne uderzenie. Do mica dorwał się Oreu, a za gramofony wszedł Calvin. Oreu ładnie przedstawił skład. Calvin zagrał dwa kawałki i za gramofony wpuścił Badcarmę. Konfilt – Messiah – jakbym słyszał kogoś tak rozpoczynającego. I co ?? I nic. Żadnego ‘słońce z desczem wywołuje tęczę’, tylko ciągłe ‘więcej bassu i kilk ainnych fraz. Mix – okiej. Nie rzucający na kolana, ale do płynnych i szybkich zmian przyczepić się nie można. Nontopper ciężki bit, pędzący z zawrotną prędkościa 180 bpm. Tylko dlaczego połowę kawałków znam – buuu :(( Miałem nadzieję usłyszeć coś nowego, miodnego. Jakieś ciekawe bootlegi, promosy. Małe dissapointment :(((
O 1 zmiana – wchodzi Sabbia Kru. Moim zdaniem gwiazda wieczoru. Kawałki Rosa mniej znam – ach te jazzowania. No i ErDeWu na micu. Pokazał klasę - co tu kryć. Oreu może i ma ciekawszy głos, ale to co Radziu wyczynia ze słoami, i sposób w jaki dopasowuje się do drum and bassowego bitu, to jest to co powinno charakteryzować MC.
No i beatbox. Mała awaria – 1 igła poszła w diabły – ale spox. 1 gramowon +ErDeWu na beatboxie i muzyka płynie dalej. Klasa MC.
Potem znowu ERB. Na chwilkę Calvin – Shy FX – Nuttah VIP – jak mi ten kawałek nie robi. Dalej znowu BadKarma – trzymamy tempo.
W sumie ścisk, tłok, 50 stopnii w cieniu. Dziękuje – idę na huśtawki. I tam już zostałem – na zewnątrz było wiele przyjemniej.
Jak dla mnie impreza bez historii.

Marchewa

Obejrzyj zdjecia z tej imprezy, których autorem jest Ros
Powrót do relacji

Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team