login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2001-10-11 Metro: Metro house

Byłem w klubie niestety krótko, lecz bardzo owocnie. Wylądowałem już o 21 i siedząc na części barowej popijałem piwko do muzy Depeche Mode sądzącej się leniwie z głośników (swoją drogą zaskoczyło mnie pozytywnie nagłośnienie - głośniki pochowane gdzieś w ścianach tak, że nie mogłem namierzyć ich, a tymczasem brzmienie czyste, a basy ciężkie, grube i pełne). Pojawił się w końcu Ricardo i w większym gronie prowadziliśmy dyskusje nt. przyszłych imprezek, a czas mijał, a piwo znikało ze szklanicy :). Punktualnie o 22 za deckami stanął młody DJ (który od czasu do czasu grywa w Metrze, niestety jak zwykle nie pamiętam ksywki) i zaczął mile kręcic czarnymi krążkami. O dziwo bardzo wcześnie zaczęli się schodzić ludzie, pojawiły się nawet jakieś freaky w hełmach rosyjskich kosmonałtów, a nawet jeden posiadał jego ciuchy :) oplecione kolorowymi nitkami świecącymi się w UV. Już w 10 minut po rozpoczęciu imprezy ludzie zaczęli tańczyć, a już naprawdę sporo ludków pojawiło się na parkiecie, gdy o 22.40 za deckami pojawił się Tsar z 2stepowym setem, który również mnie zagnał do tańca. Set był niestety krótki, bo jakies 30 minut i potem stał się typowo house'owy, niemniej bardzo mi się podobał (każdy set 2stepowy mi się podoba :PP). Usłyszałem w nim pobrzmiewania Zinca, Coulor Girl i innych mniej znanych, bardziej undergroundowych wykonawców. W tym czasie parkiet początkowo zapełniony kilkoma osobami systematycznie zapełniał się, a i wnętrze klubu stawało nieco ciaśniejsze, tak że wychodząc o 23.20 z klubu musiałem się przeciskać w korytarzu pomiędzy próbującymi wbić się do środka ludkami. Tak więc podejrzewam niezłą imprezę, bowiem już te osoby będące w środku stworzyły nadwyraz przyjemny i wesoły nastrój beztroskiej zabawy, a następne nadchodziły.
Wasz odwieczny relacjonator :)

Chlodny

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team