login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2001-11-23 Pomarańczarnia: Transowe trybiki

Ekipa Toga Dansverg ma zasadę na swoich imprezach zaskakiwać ludków. Tym razem zaskoczyli kilkukrotnie. Pierwszą niespodzianką była zmiana klubu. Ze względu na nieciekawą atmosferę w Kaponierze (ta odstraszająca ilość buraków) organizatorzy przenieśli bibę do sopockiej Pomarańczarni. Oczywiście na forum pojawiły się głosy mówiące o błędnej zmianie (m.in. że klub nie ma klimatu), lecz ja wierzyłem w umiejętności Togi i nie zawiodłem się.
Pod klubem pojawiłem się o 23 gdzie spotkałem kilku znajomych, którzy pomimo panującego mrozu stali i rozmawiali, tudzież sącząc jakieś płyny. Część z nich właśnie odchodziła do domu i mimo usilnych starań nie dała się przekonać do wejścia do środka, a więc w pomniejszonym składzie zaatakowaliśmy bramkę.
Od mojego ostatniego pobytu klub przeżył niemałe przeobrażenia, czego świadkiem stawałem się im dalej oddalałem się od wejścia (które również zostało przesunięte). Najpierw obowiązkowa szatnia, gdzie w zamian za kurtkę i monetę 2 złotową otrzymywało się płytę CD z numerkiem (wytrzeszcz oczu). Chwilowa konsternacja i dłuższe zastanowienie gdzie tak DUZY numerek schować, po czym przejście przez skomputeryzowaną bramkę z cd w kieszeni spodni (nie ma to jak kieszenie na nogawkach :)). Na rączce otrzymałem pieczątkę z nazwą imprezy TRYBRIKONE i mogłem przyjrzeć się po co na bramce notebook. Wyjaśnienie okazało się całkiem proste. Po prostu wszyscy uczestnicy imprezy byli przydzieleni do jednej z kilku kategorii, które zostały opisane kodem paskowym, a komputer służył do odczytywania paska kodowego (również z kart klubowych) i gromadzenia informacji.
Po tym świecie techniki przeniosłem się za sprawą dekoracji w odrealniony świat Neili. Pełno materiału, UV, świateł, baldachimów, rurek , rzutników itp. elementów dekoracyjnych sprawiło, że kompletnie nie przypomiało to miejsca wcześniej przezemnie odwiedzanego. Idąc na parkiet znalazłem w oddzielonej półprzeroczystymi ekranami salce moja ukochaną i jej kumpelę po czym zostałem tam na pewnien okres czasu zalegając i sączac piwko (ach jak przytulnie). Gdy po pewnym czasie wyruszyłem w kierunku parkietu, z którego docierały kwaśnawe dźwięki, zostałem zatrzymany i skierowany w kierunku chill out'u o którego obecności właśnie miałem się dowiedzieć. Niepozornym wąskim przejściem dotarłem do małej salki na której niezbyt liczna publika słuchała perfekcyjnie brzmiących (ach to nagłośnienie Togi) ambientowych dźwięków podawanych przez Snake'a. Zapach kadzidła, indyjskie brzmienia, bęben, to wszystko sprawiło ze utknąłem na tej sali na większą część nocy. Śmiem nawet stwierdzić, że było to najlepsze miejsce imprezy (zaraz po nim klasyfikuje się klimatyczna salka na której zalegałem na początku i końcu imprezy). Snake'a zmienił Mantodea, który oprócz cd posługiwał się MiniDisc'ami. Kontynuował on klimaty dzięki czemu dalej podróżowałem po krainach malowanych muzyką a zapoczątkowanych przez "Tadzia".
Po jakimś czasie zawitałem na główny parkiet gdzie pełna sala ludków skakała wesoło do muzy podawanej przez Atana. Potupałem troszeczkę, jednak szybko zniechęciłem się do tej czynności (too much alk :)) i udałem się na spoczynek na wygodną kanapę na przeciwko której "kosmiczna lampa" prezentowała oleisto-bomblowate obrazy. Niedługo później dołączyli też do mnie znajomi i tak krzycząc do siebie poprzez skoczne dźwieki z pobliskiego parkietu dotarliśmy do końca naszej bytnosci w klubie i powędrowalismy w okolicach 4 na kolejkę.
Dużo poźniej dowiedziałem się ze imprezka zakończyła się niedługo przed 6, co zapewne należy do rekordu długości trwania imprezy w Pomarańczarni i na pewno wspaniale opisuje jak doskonała to była impreza.

PS. Zmiana klubu była niewątpliwie dobrą decyzją, dzięki której nie zauważyłem nikogo, kogo nie powinno być na imprezie (nareszcie bramka mogła dokonać należytej sekecji).

Props: TOGA, TOGA, TOGA no i chill out.
Slops: żadnych!

Chlodny

Obejrzyj zdjecia z tej imprezy, których autorem jest Gagarin
Powrót do relacji

Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team