login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2001-12-13 Metro: Piąte Urodziny Metro

Jako że ostatnio imprezy nie zajmowały zbyt wiele miejsca w moim organizerze, w czwartkowy wieczór uznałam że warto to zmienić. Tym bardziej że na Urodziny Metra swój przyjazd zapowiedział team o wdzięcznej nazwie Pussydog, czyli Shamut&Wookie.
W klubie wylądowałam z towarzyszem Strusiem i dwoma ludkami MM (Mario i Mike) tuż po 22, gdzie od razu przejął nas Adaś i Chłodny. Miłe zaskoczenie już na wejściu-kuponik na darmowy browarek, żeby się rozkręcićJ. Ludzików powolutku przybywało, dla nielicznych pogrywał Ricardo. Jego set jak dla mnie był troszku monotonny, toteż zalegałam na kanapie czekając na coś co mnie dźwignie. I stało się! Tak być musiało - za sterem stanął Drwal, uprzednio posiliwszy się obiadkiem coby mu sił starczyło na długie granie:))) Jego muza zerwała ludzi z krzeseł, parkiet zadymiono (nawet nie przesadnie) i ja także ruszyłam w tany, apogeum osiągnawszy przy hitowych, słonecznych kawałkach takich jak Mojolators “Driftin’” czy Sandy Rivera “Forever”. Jarek jest świetny, o czym każdy wie, no ale czekałam też na wielkopolskie gwiazdy Pussydog. Nagle dostrzegłam zmiany przy konsolecie - ooo są goście...Ale czy to Shamut? Nie...Może to Wookie? Też nie....Wiec kto ? Aaaa, patrząc na towarzyszącą świtę naszego DJ wszystko stało się jasne-Glasse. Jego set nie był porywający niestety - mieszanka znanych z radiostacji brzmień i miarowego umca umca, nie nastoiła mnie do dalszej zabawy, toteż koło 2 zmyliśmy się do chatki uciec w ramiona Orfeusza...
Aha , była też sala d&b, ale byłam tam tylko chwilke i widziałam jak miło pogrywał Tsar:)

Propsy: Drwal, miłe rozmowy z kolegami i miłe spojrzenia pewnego wysokiego pana
Slopsy: muza Glasse i jego świta.

PS. by Chlodny: Na małej salce od początku zainstalował się Tsar (wielki come back do drum'n'bassów których nie grał ze 3 lata) ze swoimi starymi płytami (co akurat mi się podobało :), a po nim zagrał całkiem skocznie Ros, dzięki czemu na parkiecie skakało kilka ludków. Z tego co się dowiedziałem na małej sali w czasie gdy grał Glasse mieli zagrać panowie z Poznania, jednak co mieli zaprezentować nie dane było mi usłyszeć, bowiem bardzo wcześnie zniknąłem z klubu.
Podsumowując Urodziny Metra muszę stwierdzić iż była to po prostu kolejna impreza, tyle że na stołach stały paluszki, orzeszki i chipsy, a za deckami stali bardziej znani Dje. Dlaczego tak się stało ? Otóż wiem, że miało być więcej atrakcji, miały być zaproszenia, miały być urodziny Aktivista. No i ten ostatni (a raczej jego przedstawiciel) ściemnił organizację, przepadł, zniknęli sponsorzy itp. Wiem, że ten człowiek już niepracuje w Aktiviście, ciekawe czy pojawi się w magazynie jakieś wyjaśnienie tego zajścia. No i czekam na styczniową 'erratę' tej imprezy (jak zapowiedział Ricardo).

Aga $trusiowa

Obejrzyj zdjecia z tej imprezy, których autorem jest Adaś
Powrót do relacji

Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team