login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2001-12-07 Faraon - Łódź: Wycieczka


Tu to mnie jeszcze nie widzieli.. praca, uczelnia, 6 godzin jazdy pociągiem. Podobno nieźle wkręca. No ale w końcu dojechałem.. wysiadka. Uć Kaliska. A teraz w którą stroną, czy to daleko, dlaczego tak zimno, kto wyłączył słońce, co to za łóóóóóóóóóóóód (jep!). W ogóle gdzie ja jestem ?!?!?!?
No ale 20 krążenia, 1 telefon, 3*pytanie przechodnów, odrobina instynktu i wraz z Zakrentką doczłapujamy się na miejsce. Gdańska 130ileś. Klub Faron – grunt to poznać po imprezowych ludkach wystających outside. No ale w końcu się wbiłem, lista (thx Warp :-) ), szatnia. Piwo. Znajomi Gdyńsko – Bydgosko – Toruńscy. Massive. Taje. Musi być dobrze skoro przyjazd tutaj kosztował mnie tyle pracy i zachodu. W sumie jeszcze nigdy nie dotarłem na imprezę tak zmęczony. A na domiar złego trafiam na jump-upowe Sonic Tripy. No ale miał być koniec marudzenia.
Klub. Duuuuży. Spox wejście. Looz dojście do szatni. Niestety jedna sala (brak chilloutu, lub chociażby salki gdzie było by ciszej, spokojniej, gdzie można by zalec – później okaże się to dużym defektem). Dwa tarasy ‘widokowe’ z siedzeniami / kanapami. No i duży dancefloor, kilka podestów, podwyższeń, klatki. No i mocno egipski wystrój – nazwa zobowiązuje.
DJ atakuje zaraz przy wejściu, po prawo, nieco schowany za ścianą kolumn i cegieł. Przed DJką podest dla MC (niczym piedestał). Ale nie to jest tu najważniejsze.
23.30 Ex-Wookie, albo ten drugi Pan, rozgrzewa publikę. Że też to może się podobać? Dobra jestem malkontent – hihi wymagam. Ale jest cień nadziei. O 24 ma wejść Aquasky, a dokładnie jego 1/3 w postaci Dave’a Wallece’a. Na to liczę. Po to przyjechałem.
No i jest. Początkowo pod Sonici.. no nie można zbyt brutalnie zmieniać klimatu. ‘Hide U’, Electron z Sonixa, takie danceflorowe rzeczy. Wyspiarski styl mixowania. Cut & Paste. ;-)) Ale coraz ciężej. Z kawałka na kawałek. Pierwszą godzinkę kończymy nowymi Killa Bites’ami, Technical Intchami i IceMinus01. Yammi. Tego się po tym panu spodziewałem.
Do tego MC Maniac – jak wyglądał widać na zdjęciach. I to kolejny dowód że nie należy oceniać ludzi po wyglądzie :-)). Studencik. Polo, jeansy. A to co wyprawiał na micu, i gdzie to wyprawiał – wielu mogło by się uczyć. Dla mnie numerem wieczoru było RATM ‘they say jump u say how high’ w jego wykonaniu. Zawsze uważałem, że teksty (a co ważniejsze głos) Zacka de la Rocha znakomicie posują do mrocznych połamanych bitów.
No i ten pan tak nawijał, nawijał. A tu nagle cisza... Sound system siadł. No – way. Zmiana klimatu. Drum and bass jakby z lat 97-98. Coś jak Ray Keith. Dłoooooogie, mocno basowe interludy, a potem napiepszanka. Fajne.. ale do kilku kawałków. A tak było przez godzinkę.
Postanowiliśmy podreptać na góre – nieco odpoczynku. I tam właśnie zastała mnie zmiana DJa.
Wlazł Nobis za co miałem ochotę go zapierdolić. Elegancko położył klimat kładąc jakieś hiphoplowe remixy. Zarżnąć na miejscu.
No później się nieco zrehabilitował. Popłynął ciężej (takich soników nie słyszałem jeszcze). Nawet deibc poszło. No i of koz to co Sonici lubia najbardziej. Bootlegowe mixy. Destiny’s Child, Jill Scott, Missy Eliott itp. Do tego skretchu parę gram. I taka huśtawka od cięższych rzeczy po Aphrodite. Of koz rymował do tego MC I ale oszczędzę sobie tym rzaem.
Jakoś przed 4 załadowali się chłopaki z DrumTown. Zaczął Dejski. Ale w zasadzie był to pingpong pomiędzy nim a Empim. Zaczęło się niewinnie. Inside the machine, Makai – beneth the mask, Ramy (m.in. Fly Away). A skończyło się na rzeźni. Prawie na samym basie, bardzo ciężkiej stopie. Rzeczy starsze, ale konkretne. W sam raz na koniec imprezy. Tylko dla najwytrwalszych – do których ja nie należałem.
No i tu pojawił się wspomniany minus. Poszukiwanie chill-outu, którego nie było. I ukojenie moim bębenkom przyniósł pospiech Łódź – Gdynia o 5.49. Ach – jaka cisza.

No to tyle ode mnie.. była by wysoka nota, gdyby w tym klubie było gdzie ukoić wytrzepany decybelami słuch. Niestety nie było.

Marchewa

Obejrzyj zdjecia z tej imprezy, których autorem jest Marchewa
Powrót do relacji

Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team