login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2002-02-01 Tutenchamon: Połamana mumia

Już drugi raz odwiedziłem nowy klub w Gdańsku - Tutenchamon, który chce zaistnieć na mapie 3miejskiego clubbingu, i jak wskazują początki, ma bardzo dużą szansę dokonania tego. Pozbawiony ciążącej przeszłości, z oryginalnym i interesującym wystrojem, zaskakująco uprzejmą bramką i obsługą, najtańszym piwem na gdańskiej starówce, właścicielem słuchającym odwiedzających i kierującym się ich potrzebami (tudzież ich narzekaniami J) oraz ekipą organizatorów nieograniczających się do jednego gatunku muzyki stanie się niewątpliwie miejscem często odwiedzanym.
Mające miejsce tydzień wcześniej otwarcie klubu ściągnęło sporą rzeszę ciekawskich, którzy świetnie bawili się do dźwięków podawanych przez rezydentów i organizatorów Grega i Slicka oraz starego wyjadacza DJa Drwala, którego set zdobył miano setu wieczoru. Gwiazda, DJ Dinn z Warszawy, zagrał bardzo przeciętnie, a sam set kompletnie nie przypadł mi do gustu - dobór materiału nadawał się raczej na chill out albo na antenę Radiostacji, a nie na następcę żywiołowego i energetycznego setu Drwala. Podobną opinię miała chyba spora część imprezowiczy, która znudzona setem Dinna powędrowała, moim przykładem, do domq.
Druga impreza miała być house'owo-breakbeatowa, ale jak się okazało później domowe dźwięki brzmiały tylko chwilowo na samym początku prezentowane przez młodego DJa, którego za konsolą widziałem chyba po raz pierwszy i kompletnie nie kojarzę ksywki. Już w tym momencie na deck'u ustawionym specjalnie do sratchowania swe niemałe umiejętności prezentował Wojak, który na zmianę chyba z nieoczekiwanym Kowalem, przez cały wieczór uzupełniał połamane dźwięki swymi 'zgrzytami'.
Organizatorzy, którym tydzień wcześniej marudziłem o zbyt wysokiej temperaturze pomieszczenia tanecznego, postąpili nieco rozważniej i wstawili dmuchawę. Szkoda że tylko jedną, bo impreza była jeszcze gorętsza niż tydzień wcześniej i wokół wiatraka gromadziło się wielu tańczących pragnących poczuć przepływ chłodzącego i zaczerpnąć nieco bogatszego w tlen powietrza. Miejmy nadzieję że za tydzień będzie już ich więcej i to podwieszonych pod sufitem (bo stojący na podłodze chłodził zaledwie nogi J).
Ludzie, chyba przyzwyczajeni już do późnych godzin przybywania do klubów, zaczęli wypełniać lokal około 23 i w momencie rozpoczęcia gry przez ekipę Instant Funk Project parkiet był pełny sporą ilością klubowiczy i niewielką normalnych ludków, którzy stworzyli naprawdę niezły klimat do zabawy (a przecież o to tutaj chodzi, a nie o sortowanie publiki). Zająwszy strategiczną pozycję przy wspomnianym wiatraku bawiłem się wyśmienicie przy mniej lub bardziej połamanych dźwiękach i utworach jak chociażby Groove Armada czy Plump DJs. Te nieco mroczniejsze dźwięki po chyba półtorej godzinnym secie zostały zastąpione przez coś, co określiłem mianem funky breakbeat w wykonaniu Bogusza Juniora i pary scratcherów Wojaka i Kowala. Naprawdę żałuję, że ten pan przyjeżdża do 3miasta tak rzadko, bowiem jego niepowtarzalny set rozbawił nie tylko mnie na całego i momentalnie zacząłem ociekać potem, a gardło boleć od okrzyków J. Mój zapas energii musiał być przywracany częstymi wyjściami piętro wyżej by się ochłodzić, lecz każde takie wyjście nie trwało długo, bowiem muzyka wołała do mnie z podziemia, a nogi same kierowały się w odpowiednie dla nich miejsce. Tak dobrnąłem do zmiany na kolejnego DJa - gdzieś tak ok. 02:30. Za deckami ustawił się Romero i kontynuował wyśmienitą zabawę utworem, którego pożądam - DJ Kool "Let me clear my throat" w disco 70's hits mix (jak to sam określiłem J). A dalej to już tylko wspaniała zabawa, ponownie Groove Armada, scratche Wojaka, opadnięcie z sił i powolne zbieranie się na chatę, by być na siłach na kolejnej imprezie, tym razem w Sopocie. Wychodząc spojrzałem ostatni raz na parkiet - pełno, a była już okolica czwartej ...

Props: Bogusz Jr. i muzyka.
Slops: uuuuuupał.

Chlodny

Obejrzyj zdjecia z tej imprezy, których autorem jest Michael & Adas
Powrót do relacji

Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team