login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2002-02-10 Orbital - Gdańsk: Pure Bit, Pure Sound, Pure Energy

Kto nie był, niech żałuje :)
Jak zwykle to bywa, na imprezkę zapowiadała się cała kupa znajomych miłośników, a jak okazalo się na miejscu z osób zapowiadających się zostałem tylko ja. Niestety nie mogłem przegapić takiej okazji :), pierwsza od 6 lat imprezka Hardcore Techno w Gdańsku.
Na miejscu pojawiłem się koło godziny 22.00 i już z daleka rozpoznawalny był charakterystyczny (ale jeszcze w miarę powolny) rytm. Po uiszczeniu symbolicznej opłaty 6 zł i powiadomieniu przez organizatora: co, gdzie jak i kiedy ? Udałem się na zwiad (nigdy jeszcze moja noga nie postała w klubie studenckim Orbital ).
Parkiet niewielki, jak na razie ludzi mało, głownie siedzący na ławeczkach, na parkiecie jakaś samotna dziewczyna. Hmm, chyba czas na piwko- stwierdziłem. W górnym barze zaopatrzyłem się w co trzeba, w międzyczasie pojawiło się trochę nieoczekiwanych znajomych z Oliwy oraz miłośniczka transów Magda wraz z bratem. Po zwilżeniu gardła i chwili na przewietrzenie się wróciłem do lokalu , a tam już z daleka wwiercaly się w mój organizm oczekiwane szybkie rytmy gabba, uśmiech automatycznie powrócił na moją twarz, tego mi było trzeba. I od tej pory rozpoczęły się przedproża piekieł, rzeź niewiniątek i ogólna massssakra szybkim bitem.
300-400 bpm-ow wwiercało się w mózg i powodowało u mnie nieodpartą chęc wyjścia na parkiet i ogólna euforię (dj-e byli podobno z Kielc). Znane i nieznane kawałki zmuszały mnie co chwila do odpoczynku. Na parkiecie zrobiło się gęściej, kilku techników, kilku metali (oraz 1 gostek w krawaciku i koszulce na kancik) ruszało się wspólnie do rytmu :) (jedni lepiej drudzy gorzej :) ) . Niestety lata już nie te :) i zmuszony byłem do częstych przerw ale nawet na siedząco starałem się wybijać rytm. Około 1 w nocy muza znowu zwolniła i pozwoliła mi zapaść w trans na parkiecie, ludzie też się pozmywali i chyba ostatnie pół godziny spędziłem sam na parkiecie.
Impra skończyła się o 2.00 ale zmęczony byłem totalnie :) Jednak tak energetycznej i euforycznej imprezki dawno nie miałem.
Jeśli chodzi o organizacje to moim zdaniem było kilka błedow co doprowadzilo do tak małej frekwencji i minusowego bilansu u organizatora (ale tylko 100 :) Przede wszystkim data Niedziela (ludzie w pon. Chodza do pracy :), lokal studencki z mala salka taneczna (studenci wchodzili free) i słaba reklama (widziałem tylko kilka plakatów i żadnej ulotki). Ale to 1 imprezka organizowana przez Gabbera i miejmy nadzieję – nie ostatnia.
W każdym razie do dzisiaj jeszcze mam zakwasy (środa) :)
Przyszło mi do głowy jeszcze jedno określenie na tą imprę: Pure Bit, Pure Sound, Pure Energy.
Z niecierpliwością czekam na następne i chętnie pomogę przy organizacji.

Mario

Powrót do relacji
Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team