login: hasło:
Nie masz konta ? Załóż je!

Relacje z imprez

2002-02-09 Sputnik - Toruń: Unplugged Roller

Jak dla mnie to był trzeci, w rzeczywistości z 6 albo i więcej, Dark Roller. Ale to nie najważniejsze.
Nie będę się jednak rozpisywał i zanudzał. Będzie krótko i rzeczowo. Mamy bowiem nowe słowo w języku polskim. To słowo to kutaZZZz. No i tym słowem jest właśnie osoba ustawicznie przyłączająca się do zaniku napięcia w Sputniku (nie mylić z Radzieckim szczytem technologii kosmicznych ;>). Tak więc impreza była dość - hmmm - dziwna. Chyba że ktoś uważa drum & bass unplugged to standardzik. Komuś (wspomnianemu słowu) a może złemu losowi (so life is a bitch), bardzo zależało aby impreza nie wypaliła. Tak jakoś dziwnie się działo, że w losowych momentach imprezy nagle faza mówiła nara i następowała złowroga cisza.
Hipoteza robocza była taka że ktoś zwierał niezaizolowane kable sterczące zewsząd ze ścian. Cóż. Pewnie dobrze się bawił.
Sytuację próbował ratować DeePak, ale co to za gra, gdy średnio 10 minut prąd wychodził. Ludzie nie wiedzieli co się dzieje, co robić - biedne zagubione owieczki. Więc aby nie zrazić publiki, koło 23, chłopaki z BassicElementz postanowili zwrócić 'wjazdowe' i kontynuować imprezę na mniej zobowiązujących zasadach.
Klub nieco opustoszał, ale DeePak twardy jest i walczył dalej. Muzyczka płynęła z głośników i garstka tych co zostali pląsała po parkiecie. A miejsca mieli całkiem sporo.
Po pewnym czasie - godzina, półtorej - z powodu braku jakichkolwiek rozsądnych imprez w okolicy, ludziki ponownie zaczęli się schodzić. Na przekór zaś imprezowiczom prąd zrobił sobie wychodne. I tak impreza trwała z kilkusekundowymi przerwami co jakiej 15-20 minut. Grrrr. Nieładnie.
Pomimo przerw w zasilaniu muzyka płynęła dalej a dejoty w składzie: DeePak, Rob Da Funk (ciekawe czy ludziom też się tak przedstawia ;>) i Tajemniczo Hałasujący E-Brain robili co mogli by ściągnąć miski na parkiet. Tak więc na 'początek' imprezy, grubo po północy, mieliśmy smakowity zestaw hiciorów ? by wymienić Teebee (Let Go) i to nie raz :> m Johny B (Up All Night), Kosheen (na pewno Hide U), Infrastructure po całości, parę Technique (na pewno Drumsound & Bassline Smith), trochę cięższych rzeczy ? jak np. Exile (przy czym słysząc to dałbym sobie prawie rękę uciąć że to był Technical Itch - ale co tam). No wszystko okraszone miłym wokalem Cookiza i Puby, i regularnymi efektami specjalnymi w postaci ciężkiej pracy 'VJa' regularnie wyłączającego prąd.
Cóż. Trzeba przyznać bassicom maxa za chęci, upór i oddanie. Bo w sumie mogli mieć wszystko w dupie i wyjść ze Sputnika razem z prądem - ale się nie poddali i w ten sposób byłem na pierwszej imprezie drumbassowej - unplugged.

Marchewa

Obejrzyj zdjecia z tej imprezy, których autorem jest Marchewa
Powrót do relacji

Hosting, Polityka prywatności, Współpraca, Reklama © 1999-2020 DrugStore Team